Triduum Paschalne Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Pańskiego 2018

I oto po raz kolejny weszliśmy w Tajemnicę Zbawienia, czas refleksji i wyciszenia. W tegorocznym Triduum Paschalnym, swoją obecnością zaszczycił nas ks. prof. Piotr Szczur.
W Wielki Czwartek zgromadziliśmy sie licznie na Mszy Wieczerzy Pańskiej upamiętniającej Ostatnią Wieczerzę, na której Chrystus ustanowił Eucharystię i Sakrament Kapłaństwa, a tym samym pozostał z nami wyrażając ogrom swej miłosci.
     Uczestniczyliśmy w tradycyjnym obrzędzie "obmycia stóp", który symbolizuje miłość do drugiego człowieka i gotowość służenia mu – na wzór Chrystusa, który ofiarował się za nas, służył, stał się niewolnikiem, który oddał swoje życie. W tym jest miłość, a Eucharystia jest jej przedłużeniem.
Wspominaliśmy dramat męki pańskiej. Byliśmy z Chrystusem w Ogrodzie Oliwnym, gdzie modlił się w trwodze i smutku, jak i w momencie Jego pojmania.
Na zakończenie Mszy Św., Najświętszy Sakrament umieszczony został w tzw. ciemnicy- symbolizującej czas Jego uwięzienia, pojmania .
Adorowaliśmy Chrystusa w "ciemnicy" do Wielkiego Piątku .
W Wielki Piątek spotkaliśmy sie, chyba jeszcze liczniej, adorować Krzyż i Mękę Chrystusa. Wieczór ten rozpoczęliśmy Drogą Krzyżową, przy okazji której, Św. Jan Paweł II przypomniał nam o największej wartości, jaką jest rodzina. Ta, buduje sie na wzajemnym zaufaniu, które jest warunkiem dobrego wychowania. „Czcij ojca swego i matkę swoją!” -przykazanie warte wykrzyczenia w czasach skrajnego egoizmu.
Opis Męki Pańskiej Św. Jana przypomniał nam, że Chrystus ofiarował Siebie za NAS. I była to największa ofiara jako wyraz ogromnej miłości. Wdzięczni, w pełnym skupieniu, ciszy i umartwieniu, poruszeni z powodu straty naszego Pana, udaliśmy sie w procesji do Krzyża, aby ucałować Tego, który umarł za nas i dla nas. Krzyż to jednocześnie triumf; nowy Władca zasiada na tronie. Oddajemy Mu cześć i hołd.
Nie zapominamy, że i my mamy wziąć swój krzyż, a każde cierpienie przyjąć z miłością i radością. W ostatniej części naszego spotkania, kapłan przenosi Najwiętszy Sakrament do grobu, gdzie my, adorując Pana Jezusa w grobie, ukrywamy sie w Jego ranach.
Boże, dziękujemy Ci za tę ofiarę, na ktorą nie zasługujemy. Niepojęta jest dla nas Twa milość.
Wielka Sobota, to dzień zadumy. Boga nie ma albo raczej ukrywa się. Tęsknota za Bogiem i pustka duchowa, której nie sposób wypełnić, każe czekać. Chrystus obiecał, obiecał, że wróci . Rano, mogliśmy adorować Go w grobie i poświecić pokarmy zgodnie z naszą polską tradycją.
Wieczorną Wigilię Paschalną rozpoczęliśmy poświęceniem ognia, Paschału, po czym kapłan wniósł Paschał - Światło Chrystusa i przyczynę naszej radości, od którego my odpalaliśmy nasze świece. To światło, które tak jak miłość, gdy dzielimy się nią, wszystko staje sie jasne.
Światło Chrystusa powraca, aby rozproszyć wszystkie ciemności naszego życia.
Uroczyste czytania, począwszy od ksiegi Rodzaju, przypomniały nam, że to Bóg zawsze wychodzi do człowieka jako pierwszy. Wchodzi w nasze życie, aby nas wyzwolić. Starotestamentowe przepowiednie zostają wypełnione w życiu Jezusa. Przychodzi On do nas z miłości, odradza nas i swoim Zmartwychwstaniem urzeczywistnia nowe przykazanie. Tego dnia odnowiliśmy nasze przyrzeczenia chrzcielne.  Ze wzruszeniem wysłuchaliśmy Kantyk Mojżesza w wykonaniu naszego zespołu.
Wreszcie Eucharystia. W niej przyjęlismy Chrystusa umarłego i zmartwychwstałego.
Wigilia Paschalna wprowadza nas w wyczekiwaną Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego, którą tradycyjnie rozpoczęliśmy od procesji rezurekcyjnej.
Dziś, dzięki ofierze Chrystusa nasze życie ma sens, bo złączone z Dziełem Chrystusa, prowadzi nas do Królestwa Bożego.

Aneta