DOSTOJNY GOŚĆ
W niedzielę 4 marca mieliśmy zaszczyt i przyjemność gościć w Parafii Matki Bożej Królowej Rodzin "na Bellevillu" MGR Benoist de Sinety Wikariusza Generalnego Diecezji Paryskiej.
Wizytę rozpoczęła uroczysta msza święta koncelebrowana, pod przewodnictwem dostojnego gościa. Powitany na wstępie przez proboszcza, wyraził radość, że już po raz drugi ma okazję odwiedzić naszą "młodą i taką piękną" Wspólnotę. Wygłosił również homilię, o której staranne, wierne tłumaczenie na język polski, w postaci wyłożonych przy wejściu do Kaplicy wydruków, zadbano*. Pozwoliło to na lepsze zrozumienie treści homilii dla tych, dla których język francuski stwarza pewne trudności. A warto było wsłuchać się i zrozumieć przesłanie płynące z homilii, która w swej zwartej, pięknej treści nawiązywała do Ewangelii. Mówił nam Monseigneur o trudnościach jakie napotykamy kiedy przychodzi nam okazać PRAWDZIWĄ wiarę, mówić o niej, dzielić się nią: Ponieważ wiara chrześcijańska nie może być narzucona, nie jest też jedynie skutkiem zachowywania przykazań i nakazów. Wiara nie jest ani wrodzona ani automatyczna. Jest darem, darem Boga dla człowieka. Rodzi się z zaufania, że Bóg w nas wierzy. Tak, bracia i siostry, Bóg pragnie wierzyć w tych, których przez chrzest powołuje, aby byli uczniami Jezusa na świecie. I ta Jego wiara w nas, rodzi naszą wiarę w niego. Podobnie jak spojrzenie miłości rodziców na nowonarodzone dziecko wywołuje odpowiedź miłości. Bóg wierzy w tego, kogo powołuje. I w ten sposób pozwala nam wierzyć w Niego, karmić się Jego Słowem, Obecnością i Miłosierdziem.
Nasz dostojny gość przysłuchiwał się w skupieniu nabożeństwu Gorzkich Żali, które, jak w każdą niedzielę miało miejsce bezpośrednio po Mszy świętej. A potem w salce przykaplicznej uczestniczył w poczęstunku przygotowanym przez nasze niezawodne Panie**. Kosztował tradycyjne polskie specjały, gawędząc przy okazji z parafianami. Kierował przy tym wiele ciepłych słów do rozmówców, chwaląc "melodyjność" (jako że językowa bariera nie pozwalała Mu rozumieć słów) naszych modlitw i pieśni. Odpowiadał na pytania tym wszystkim, którzy doń się zwracali.
Nie mógł pozostać z nami długo. Wzywały Go bowiem inne obowiązki duszpasterskie. Mamy jednak nadzieję, że zawita jeszcze kiedyś w nasze skromne progi.
Parafianka
* W tym miejscu wielkie słowa wdzięczności należą się Pani Ivecie Chwiejczak za przygotowanie tłumaczenia Homilii naszego gościa na język polski.
** Dziękuję wszystkim, którzy wytrwali do końca i wzięli udział w dzieleniu się posiłkiem, a szczególnie tym, którzy zadbali o to, żeby było co jeść i przynieśli coś ze sobą.